Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2013, Luty1 - 0
- 2012, Kwiecień2 - 2
- 2012, Marzec4 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 1
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec11 - 5
- 2011, Czerwiec1 - 0
- 2011, Maj8 - 13
- 2011, Kwiecień8 - 0
- 2011, Marzec9 - 3
- 2011, Luty3 - 5
- 2010, Grudzień2 - 0
- 2010, Listopad4 - 0
- 2010, Październik5 - 4
- 2010, Wrzesień8 - 1
- 2010, Sierpień10 - 1
- 2010, Lipiec10 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 3
- 2010, Maj9 - 9
- 2010, Kwiecień2 - 3
Dane wyjazdu:
28.00 km
0.00 km teren
01:15 h
22.40 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Niedzielny wypad
Niedziela, 6 czerwca 2010 · dodano: 07.06.2010 | Komentarze 0
Prawdę mówiąc od rana nie chciało mi się nigdzie jechać, chętka złapała mnie dopiero około południa, postanowiłem pokręcić się szybszym tempem między Pogoriami. Kiedy zmierzałem na Pogorię nr. III spotkałem zupełnie niespodziewanie znajomych, również na rowerkach, podczepiłem się pod nich i pojechaliśmy wzdłuż IV do parku zielona - tam się rozdzieliłem - oni pojechali do miasta ja postanowiłem wcielić swój poranny plan w życie. Z parku Zielona pojechałem na III, po objechaniu III na IV i stamtąd przez Wojkowice Kościelne do domciu. Bikemap pokazał, że cala trasa wyniosła 28km. (czasu nie znam -do póki nie kupię licznika, postanowiłem wpisywać taki aby średnia prędkość nie zmieniała się)Dodam że w pobliżu pogorii ogrom rowerzystów co oczywiście bardzo cieszy ;).
Dane wyjazdu:
47.00 km
10.00 km teren
02:10 h
21.69 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Pod zamek
Sobota, 5 czerwca 2010 · dodano: 05.06.2010 | Komentarze 0
Wybrałem się ze znajomym pod Zamek w Będzinie wzdłuż Przemszy. Wcześniej trochę pojeździliśmy po lesie koło Staszica w Dąbrowie. Pogoda wyśmienita, na Pogorii oczywiście ogrom ludzi. Bardzo przyjemnie się jechało - dystans z licznika kolegi Mariusza. Kategoria na luzie
Dane wyjazdu:
40.00 km
10.00 km teren
02:00 h
20.00 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
leśne rowerowe offroad
Środa, 2 czerwca 2010 · dodano: 02.06.2010 | Komentarze 0
Z kolegą wybrałem się do lasu w celu sprawdzenia naszych umiejętności przeprawowych na rowerach, rano popadało więc w lesie było baaaardzo dużo wody, błota i mułu. Szymon zaplanował kilkanaście sekcji do zaliczenia: między innymi strome trawersy do pokonanie pomiędzy wierzbami, przeprawy przez zalane cały boży rok dróżki które teraz były jeszcze bardziej bardziej zalane, śliskie zjazdy itd. Muszę przyznać, że jest to ciekawy sposób wykorzystania roweru, ale mnie nie przypadł do gustu, więc powiedziałem kumplowi, że już nigdy więcej takich atrakcji ;) ja jestem typem czyścioszka i nie sprawia mi frajdy bablanie się w mule i błocie po kolana, poza tym więcej tam było prowadzenia, wprowadzania i wyciągania roweru niż samej jazdy. Sądzę również że sprzęt też trochę na tym cierpi, może nawet trochę bardziej niż trochę - może jeśli miał bym drugi tańszy rowerek to ten problem by nie wystąpił...Niestety gdzieś pod czas tej wyprawy zgubiłem licznik :( w zasadzie nie wiem jak to mogło się stać, rower ani razu mi nie upadł, w zasadzie nie było okazji aby mógł w jakiś sposób się odczepić. Poza tym zgubiłem go na odcinku gdzie nie było większych przepraw, wybojów itp. przeszukałem drogę 3 razy ale ślad po nim zaginął, równie dobrze mógłbym go zgubić na przejażdżce po lesie, czyżby to mocowanie sigmy było takie słabe? więc na razie nie będę wpisywał niestety żadnych danych do dziennika :( te jeszcze wpisałem ponieważ orientacyjnie mniej więcej wiem ile było.
Poza tym zepsuł się niespodziewanie przycisk od tylnej lampki - również zabawna sytuacja ponieważ od nowości ani razu jej nie używałem, jedynie na samym początku kilka razy włączyłem, ale wtedy jeszcze działał...
zdjęcia:
to ja :)

rowerowy off-road© marcin1111
a tu Szymek expert od takich zadań

rowerowy off-road© marcin1111
i znowu Szymek

rowerowy off-road© marcin1111
Kategoria treningi, wycieczki jednodniowe - rajdy
Dane wyjazdu:
33.00 km
5.00 km teren
01:18 h
25.38 km/h:
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
pogoria
Niedziela, 30 maja 2010 · dodano: 30.05.2010 | Komentarze 0
Na początku zrobiłem samotną, szybką (jak na mnie) rundkę dookoła pogorii 4, na asfalcie udało mi się nie schodzić poniżej 29kmh - w terenie 22-27kmh - jestem zadowolony. Następnie zacząłem drugie kółko i spotkałem kolegę, siedliśmy w tym barze przy trasie rowerowej, następnie pojechaliśmy dalej, zaczęło padać więc aby nie brudzić rowerów zjechaliśmy na Wojkowice i najprostszą drogą do domu, co jakiś czas zatrzymując się na wolnych przystankach, bo lało dość mocno - okazja do pogadania ;).fajnie było... w końcu nie samotnie
Dane wyjazdu:
66.00 km
13.00 km teren
02:53 h
22.89 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Na Siewierz i Przeczyce
Piątek, 28 maja 2010 · dodano: 28.05.2010 | Komentarze 0
Ehhh.... opis będzie krótki, rozpisałem się a tu wylogował mi się i wszystko poszło...Piękna pogoda, ciepło ale niestety kolejna samotna wycieczka, przyjemnie się jechało, lekki wiatr, jestem zadowolony z tępa.
galeria

spec w dolince elektrycznej© marcin1111

W lasku© marcin1111

niebo - ziemia© marcin1111

Ja i mój bike© marcin1111
na reszcie znalazłem odpowiedni murek aby zrobić zdjęcie także sobie
Kategoria treningi
Dane wyjazdu:
63.00 km
0.00 km teren
02:40 h
23.62 km/h:
Temperatura:10.0
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Wypad pod zamek
Środa, 26 maja 2010 · dodano: 26.05.2010 | Komentarze 2
Dąbrowa - Niegowonice - Podzamcze - Łazy - Chruszczobród - Dąbrowa.Wiatr miejscami porywisty ale w większości łagodny, boczny, dosyć zimno - około 10*
Starałem zachować jak największe tempo ale...
Trochę zawaliłem dzisiejszy wyjazd, nie zabrałem niczego do jedzenia, ani żadnych pieniędzy i w efekcie ostatnie 20km wracałem na tzw. oparach :), momentalny spadek siły, piekące wszystkie mięśnie i uczucie słabości. Zakwasy, które się wytworzyły już na szczęście zniknęły i mam nadzieję, że jutro już spokojnie będę mógł gdzieś jechać.

Zamek na Podzamczu© marcin1111

Spec na Pozdamczu© marcin1111
Kategoria treningi
Dane wyjazdu:
12.00 km
4.00 km teren
00:34 h
21.18 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
zakupy
Wtorek, 25 maja 2010 · dodano: 25.05.2010 | Komentarze 2
Wczoraj przyszły do mnie zamówione buty wraz z pedałami: louis garneau trial x-grip + pd-m520. To pierwszy mój sprzęt spd. Buty na oko porządnie wykonane, sztywna podeszwa, dobrze trzymają się nogi. Jako że wczoraj padało dziś była pierwsza lekcja nauki jazdy na rowerze ;) Jestem zadowolony, wpinanie i wypinanie nie jest takie trudne jak na początku mi się wydawało, można wypiąć się nawet w nagłych wypadkach... pod jednym warunkiem ;) : trzeba o tym pamiętać :D. Ja dziś 2 razy zapomniałem - spokojnie sobie hamuję, zatrzymuję się a tu nagle kicha, przypominam sobie, że trzeba się wypiąć, ale już było za późno ;) na szczęście to był las i nikt nie widział. Pocieszające jest to, że po "dachowaniu" oba buty automatycznie odpinają się od pedałów i można swobodnie wstać. Pedałuje się wygodniej niż w zwykłych butach na platformach, nie ma jakiegoś super extra dodatkowego power'a (czego się absolutnie nie spodziewałem) ale pedałowanie jest zauważalnie bardziej ergonomiczne.kilka fotek butów

louis garneau trial x-grip© marcin1111

LOUIS GARNEAU trial x-grip© marcin1111

LOUIS GARNEAU trial x-grip© marcin1111

LOUIS GARNEAU trial x-grip© marcin1111
Wczoraj kupiłem także nowe rękawiczki b-skin (mam już cały komplet: kask, okulary i rękawiczki :D ) model: http://b-skin.eu/rekawiczki/10/gildo.html srebrno czarne: idealnie komponują się z moim czarnym rowerkiem i gripami o niemal identycznym kolorze srebra jak w rękawiczkach. Wygodne z podwójną gąbką, ładnie, estetycznie i porządnie wykonane.
Kategoria na luzie, treningi, warsztacik
Dane wyjazdu:
76.50 km
15.00 km teren
05:04 h
15.10 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
family cup - rabsztyn
Niedziela, 16 maja 2010 · dodano: 17.05.2010 | Komentarze 0
Mój pierwszy w życiu rajd rowerowy ;)Dzień wcześniej (15 maj) udałem się z kumplem do jego babci do Olkusza co by było bliżej na rajd, na szczęście w ten dzień nie padało i mogliśmy normalnie dotrzeć do Olkusza. Przygotowaliśmy rowery i odpoczęliśmy przed następnym dniem...
Dzień rajdu
Pogoda super, zimno, silny wiatr, pada od rana, dużo błota, a trasa przebiega wyłącznie po trawie i błotnistych ścieżkach. Mieliśmy do pokonania 6 kółek o długości około 2 km każde (w statystykach podałem trasę łącznie z dojazdem do Rabsztyna z Dąbrowy Górniczej i powrotem po rajdzie do Olkusza). Jestem okropnie zadowolony, że udało mi się ukończyć rajd w tak trudnych warunkach, rowerek również spisał się znakomicie, prędkość rzadko była wyższa niż 10 kmh, dużo stromych i "mulastych" podjazdów. Najgorsze było pierwsze kółko, już na samym początku dostałem okropnej zadyszki, ręce były tak zdrętwiałe że nie mogłem wrzucić z przodu drugiego biegu kciukiem, poza tym buty gdzieś uciskały i stopy miałem praktycznie cały czas zdrętwiałe. Od drugiego kółka oddech uspokoił się, do rąk wróciło czucie, zaliczyłem jedną glebę, ale bez większych obrażeń (rozcięte kolano) adrenalina pozwoliła jechać dalej ;). Rajd ukończyłem przedostatni w swojej grupie wiekowej: 5/6 i ostatecznie zrobiłem 5 okrążeń (z powodu pogody w momencie kiedy pierwszy zawodnik z grupy wiekowej dojedzie na metę pozostali niezależnie od tego ile mają kółek zrobionych kończą na bieżącym).
Nauczyłem się, że nigdy więcej w życiu na żaden wyścig nie zabiorę błotników ;D bardzo mi się podobało i na pewno w tym roku będzie więcej takich wypadów, jest to również duża mobilizacja do tego aby trenować.
Z czasem uaktualnię galerię:

family cup rabsztyn - olkuszanin.pl© marcin1111

rabsztyn family cup - olkuszanin.pl© marcin1111

family cup rabsztyn - olkuszanin.pl© marcin1111
Kategoria wycieczki jednodniowe - rajdy
Dane wyjazdu:
10.31 km
0.00 km teren
00:27 h
22.91 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Wielkie mycie
Wtorek, 11 maja 2010 · dodano: 11.05.2010 | Komentarze 3
Jako że mieszkam w bloku, skoczyłem do kumpla umyć rower, był trochę zapiaszczony, a że rajd się zbliża, postanowiłem doprowadzić go trochę do porządku.dawno nie był taki czysty:

specialized rockhopper comp© marcin1111

specialized rockhopper comp© marcin1111
Kategoria na luzie, warsztacik
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
regulacja przedniej przerzutki
Poniedziałek, 3 maja 2010 · dodano: 05.05.2010 | Komentarze 2
Pod czas jazdy na wysokich przełożeniach 3x7-9 łańcuch szurał o zewnętrzną blaszkę przedniej przerzutki (deore). Oczywiście chciałem to wyregulować, przesunąłem prowadnik (regulując przy manetce) odrobinę bardziej w stronę zewnętrzną. Wówczas okazało się, że już na przełożeniu 2x4 i w dół łańcuch ocierał się tym razem o wewnętrzną ściankę prowadnika, pomimo licznych prób: kręcenie śrubkami na przerzutce i regulowaniu linek przy manetkach nie udało się uzyskać pełnego wachlarzu przełożeń, poszedłem na kompromis i zostało tak: lekko trze na przełożeniu 3x9 (na którym raczej rzadko jeżdżę) i trze na 2x1-3 których raczej nie używam. Przełożenie 1 nie ucierpiało, w sumie jest to jedyny bieg na którym śruba na przerzutce dosięga do regulatora i jest potrzebna. ;) Kategoria warsztacik


