Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzę ja, Marcin z Dąbrowy Górniczej. Odkąd jestem na bikestats prześmigałem 3540.16 kilometrów w tym 982.50 nie na asfalcie. Jeżdżę z baaaardzo cięęężko wypracowaną średnią 19.83 km/h .
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin1111.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2010

Dystans całkowity:415.00 km (w terenie 108.00 km; 26.02%)
Czas w ruchu:19:42
Średnia prędkość:21.07 km/h
Maksymalna prędkość:53.00 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:46.11 km i 2h 11m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
112.00 km 45.00 km teren
06:08 h 18.26 km/h:
Temperatura:23.0
Podjazdy: m

Pierwsza setka w tym sezonie

Sobota, 26 czerwca 2010 · dodano: 27.06.2010 | Komentarze 1

Wybrałem się z Mariuszem do Smolenia, pogoda była piękna, lekki wiatr, fajnie się jechało.
A oto relacja - pewnie nie będzie zbyt porywająca i ciekawa - nie umiem ciekawie pisać ale może chociaż pooglądacie zdjęcia ;) :
Terenowo z Dąbrowy do Łaz
W stronę Łaz © marcin1111

W drodze do Łaz © marcin1111

A to już droga za Rokitnem - staraliśmy się wybierać głównie drogi gruntowe i nie jeździć asfaltem
Droga za Rokitnem © marcin1111

Nowe KIA w środku lasu, obok stał rozładowany tir. W drodze do Hutki-Kanki
Rozładowane nowe KIA w lesie przed Hutki-Kanki © marcin1111

I Mariusz przed dość długim i bardzo przyjemnym zjazdem
W drodze do Hutki-Kanki © marcin1111

Góra Chełm - można było na nią wjechać ale my okrążyliśmy ją od północy
Góra Chełm © marcin1111

Następnie wjechaliśmy w las dążąc do Śrubarni, tutaj zaczął się cięzki teren, dużo luźnego piasku, luźne gałęzie, korzenie i błocko
Lasy pomiędzy Śrubarnią a Hutki-Kanki © marcin1111

Lasy pomiędzy Śrubarnią a Hutki-Kanki © marcin1111

I odpoczynek na urokliwej polance zaraz przed Śrubarnią.
Odpoczynek na szczycie © marcin1111

A tu już po samym Smoleniem:
Skałki pod Smoleniem © marcin1111

Niestety pod sam zamek w Smoleniu nie można podejść, bo grozi zawaleniu :(
Ale udało się obejść zamek i dojść bo taką oto kamienną bramę:
pod zamkiem w Smoleniu © marcin1111

Po chwili opuszczamy Smoleń od strony południowej i kierujemy się w stronę Bydlina
Za smoleniem w poszukiwaniu szlaku © marcin1111

Jak wiadomo szlaki Jury są doskonale utrzymane, a tu dowód na to: ławka dla prawdziwych twardzieli
Ławka dla prawdziwych hardcor'ów ;D © marcin1111

Dalej szlakiem rowerowym gdzieś w Górach Bydlińskich:
Gdzieś w Górach Bydlińskich © marcin1111

A to dalej nasz szlak rowerowy, jak widać w doskonałym stanie:
Szlak rowerowy Gór Bydlinskich © marcin1111

Ołtarz ku czci partyzantom AK w latach 1939-45
Ołtarz ku czci partyzantom Armii Krajowej 1939-45 © marcin1111

I właściwie później zdjęć już nie robiłem, pojawiła się cywilizacja, a razem z tym asfaltowe drogi, jechało się szybko i bez postojów. Pomimo tego nigdzie nie mogliśmy znaleźć żadnej jadłodajni aż do Chechła gdzie zjedliśmy bigos i kilka kromek chleba, następnie pokierowaliśmy się na Błędów a stamtąd do domu. Okazało się że zostało nam 5km do pierwszej setki w tym sezonie więc postanowiliśmy skoczyć i objechać Pogorie IV.
W całej wycieczce spotkaliśmy bardzo mało rowerzystów, jedynie jakąś grupę zorganizowaną w Hutki-Kanki, 2 kolarzy pod Smoleniem, i udało mi się dogonić jednego Pana w koszulce specialized przed Pogorią na Antoniowie, którego pozdrawiam ;) poza tym kompletnie nic (nie licząc miejscowych).

na koniec panoramka

panorama z Łaz © marcin1111


#lat=50.43542&lng=19.51824&zoom=12&type=1

a oto wszystkie zdjęcia:
http://picasaweb.google.com/106535306749960154887/Smolen?feat=directlink

Dane wyjazdu:
30.00 km 5.00 km teren
01:33 h 19.35 km/h:
Temperatura:13.0
Podjazdy: m

Rekreacyjnie do Siewierza

Piątek, 25 czerwca 2010 · dodano: 25.06.2010 | Komentarze 0

Na reszcie w towarzystwie.
Wakacje się zaczęły więc znajomy (jako, że jest nauczycielem) wreszcie będzie mi częściej towarzyszyć w podróżach. Dzisiaj wyskoczyliśmy na krótki i powolny wypad do Siewierza pod zamek i na zapiekankę na rynek, z powrotem odprowadziłem Mariusza pod dom i śmignąłem do siebie.
Był to pierwszy wyjazd Mariusza po tym jak wyleciał przez kierownicę, bok go jeszcze boli bo dostał kierownicą w trakcie upadku. Chciał zobaczyć jak będzie mu się jeździć, okazało się, że nie jest najgorzej: Nie może łapać zadyszki, przy większych wdechach czuje mocny ból, więc tempo musi być umiarkowane. Jeśli ból nie nasili się dzisiaj to jutro skoczymy na całodniową wycieczkę do Smolenia.
Trzeba zrobić generalny przegląd jego roweru bo ma już na liczniku dobre 10k km a rower nie widział jeszcze serwisu od nowości :O jedyne co było w nim wymieniane to opony i klocki hamulcowe regularnie, ale: koła, korba i pedały luzów nie mają, przerzutka również, łańcuch nie przeskakuje, więc zębatki jeszcze dobrze trzymają - dla mnie to niesamowite - rower za 1500zł a dla normalnego użytkownika który lubi sporo rekreacyjnie pojeździć tak naprawdę nie do zdarcia.

Siewierz - zamek © marcin1111


Chruszczobród - Dąbrowa © marcin1111


Chruszczobród - Dąbrowa © marcin1111
Kategoria na luzie


Dane wyjazdu:
48.00 km 15.00 km teren
02:01 h 23.80 km/h:
Temperatura:17.0
Podjazdy: m

walka z wiatrem

Wtorek, 22 czerwca 2010 · dodano: 22.06.2010 | Komentarze 0

3 razy wokół pogorii IV. Pogoda bardzo zacna, nie za ciepło, nie za zimno, ot tak w sam raz. Bardzo silny wiatr, wg meteo: ok 20 kmh (jutro ma być gorzej). I to akurat tam gdzie można przycisnąć po asfalcie, a z wiatrem jechałem w lesie po korzeniach ;) ale dzięki temu trochę bardziej się natrudziłem. Ogólnie przyjemnie gdyby tylko nie samemu
Kategoria treningi


Dane wyjazdu:
45.00 km 8.00 km teren
02:00 h 22.50 km/h:
Temperatura:15.0
Podjazdy: m

Dąbrowa - Siewierz - Poręba - Ciągowice - Dąbrowa

Sobota, 19 czerwca 2010 · dodano: 19.06.2010 | Komentarze 0

masa komarów, nie da się zatrzymać nawet na kilka sekund, między Porębą a Ciągowicami wpakowałem się w niezłe bagno, które utworzyło się po wczorajszym deszczu, musiałem prowadzić rower na przełaj i o mało się nie zgubiłem ;)
Miałem około tydzień przerwy w jeździe i te 40km mnie wyczerpało, co prawda tempo było wysokie i teren jak już wspominałem miejscami ciężko.
mapka
Kategoria treningi


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

Kraksa

Czwartek, 17 czerwca 2010 · dodano: 18.06.2010 | Komentarze 2

Wybraliśmy się z bratem i ze znajomym na krótką przejażdżkę po okolicy, w planach: +-15km. Właściwie wycieczka przebiegła spokojnie i bez większych zdarzeń ale mniej więcej w połowie doszło do bardzo dziwnego wypadku, po prostu prawa fizyki tu dostają w d... Droga równa, asfaltowa, w lesie, żadnych dziur, jadę obok Mariusza (znajomego), brat zasuwa przed nami, prędkość około 10km/h, lekki zjazd. Nagle Mariusz robi fikołka przez kierownice, upada, a rower na niego... ogólne potłuczenia, trochę ran, rozcięta warga, przetarte ciuchy. Ale jak to każdy rowerzysta, najpierw oglądamy rower. przednie koło - w porządku, tylnego koła nie dało się ruszyć, łańcuch zleciał z górnego kółka przerzutki, ponad to jeden klocek hamulcowy był maksymalnie podniesiony do góry tak, że obcierał o oponę tak mocno, że uniemożliwiało to obracanie koła. Jak to się mogło stać, klocek sam się podniósł? Przecież chwilę wcześniej rower normalnie jechał, ponad to jak mogło dość do wypadu przez kierownicę skoro zablokowało się tylne koło a nie przednie. Zakładając, że klocek podniósł się w jakiś sposób w wyniku upadku roweru - czyli nie było to powodem wypadku a skutkiem - w takim razie co było powodem? Rozpatrując fakt, że także łańcuch spadł z kółka przerzutki (przed albo po wypadku) co mogło doprowadzić do zablokowania się łańcucha i korby - ale żeby skutkiem tego był przelot przez kierownicę? Jak dla mnie, sprawa zagadkowa ;)
Druga sprawa, przyszedł do mnie nowy licznik: specialized speedzone sport:
Wyświetlacz jest na prawdę duży, oczywiście 3 poziomowy, jego wszystkie funkcje to:
prędkość
średnia (z porównaniem - porównanie jest stopniowe - jeśli jedziesz dużo szybciej niż średnia pokazuje się odpowiednio więcej kresek)
maksymalna
zegarek
dystans dzienny
dystans całkowity
czas jazdy

W tej wersji nie jest dostępne mocowanie na mostek: w instrukcji pisze, że mocowanie na mostek jest w wersji bezprzewodowej (w bezprzewodowej nie ma zaś mocowania na kierownice - dziwne rozwiązanie)

funkcje licznika można przewijać w dwie strony.

Licznik specialized speedzone sport © marcin1111


licznik specialized speedzone sport © marcin1111


licznik specialized speedzone sport © marcin1111
Kategoria na luzie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

Z Bratem

Piątek, 11 czerwca 2010 · dodano: 12.06.2010 | Komentarze 0

Wybraliśmy się z bratem na przejażdżkę ja na specu a on na swoim nowym rowerze. Pojechaliśmy wieczorem kiedy już tak słońce nie świeci. Brat bardzo ładnie się spisał i zrobiliśmy bardzo przyzwoity dystans nieco ponad 20km. Głównie pogoria IV. Jetem pod wrażeniem, ja w jego wieku nie robiłem dłuższych tras niż dookoła osiedla (głównie dla tego, że nie miałem z kim jeździć), a po roku użytkowania miałem na liczniku łączny dystans nieco ponad 200km, on rower ma miesiąc i 100km za sobą ;)
Chyba dobrze mieć starszego brata ;)
Kategoria na luzie


Dane wyjazdu:
55.00 km 15.00 km teren
02:10 h 25.38 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

mordercza piędździesiątka

Wtorek, 8 czerwca 2010 · dodano: 08.06.2010 | Komentarze 0

Postanowiłem dać sobie ostry wycisk i w samo południe wyleciałem na rowerek aby 3 krotnie objechać Pogorię IV bez postoju, odpoczynku. W sumie to jest chyba mój rekordowy odcinek jazdy bez przerwy tak wysokim tempem. Całość łącznie z dojazdem na Pogorię pokonałem w 2h 10min.
Kategoria treningi


Dane wyjazdu:
10.00 km 0.00 km teren
00:25 h 24.00 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

mycie roweru

Poniedziałek, 7 czerwca 2010 · dodano: 07.06.2010 | Komentarze 0

Kategoria warsztacik


Dane wyjazdu:
28.00 km 0.00 km teren
01:15 h 22.40 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

Niedzielny wypad

Niedziela, 6 czerwca 2010 · dodano: 07.06.2010 | Komentarze 0

Prawdę mówiąc od rana nie chciało mi się nigdzie jechać, chętka złapała mnie dopiero około południa, postanowiłem pokręcić się szybszym tempem między Pogoriami. Kiedy zmierzałem na Pogorię nr. III spotkałem zupełnie niespodziewanie znajomych, również na rowerkach, podczepiłem się pod nich i pojechaliśmy wzdłuż IV do parku zielona - tam się rozdzieliłem - oni pojechali do miasta ja postanowiłem wcielić swój poranny plan w życie. Z parku Zielona pojechałem na III, po objechaniu III na IV i stamtąd przez Wojkowice Kościelne do domciu. Bikemap pokazał, że cala trasa wyniosła 28km. (czasu nie znam -do póki nie kupię licznika, postanowiłem wpisywać taki aby średnia prędkość nie zmieniała się)
Dodam że w pobliżu pogorii ogrom rowerzystów co oczywiście bardzo cieszy ;).
Kategoria na luzie, treningi


Dane wyjazdu:
47.00 km 10.00 km teren
02:10 h 21.69 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

Pod zamek

Sobota, 5 czerwca 2010 · dodano: 05.06.2010 | Komentarze 0

Wybrałem się ze znajomym pod Zamek w Będzinie wzdłuż Przemszy. Wcześniej trochę pojeździliśmy po lesie koło Staszica w Dąbrowie. Pogoda wyśmienita, na Pogorii oczywiście ogrom ludzi. Bardzo przyjemnie się jechało - dystans z licznika kolegi Mariusza.
Kategoria na luzie