Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2013, Luty1 - 0
- 2012, Kwiecień2 - 2
- 2012, Marzec4 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 1
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec11 - 5
- 2011, Czerwiec1 - 0
- 2011, Maj8 - 13
- 2011, Kwiecień8 - 0
- 2011, Marzec9 - 3
- 2011, Luty3 - 5
- 2010, Grudzień2 - 0
- 2010, Listopad4 - 0
- 2010, Październik5 - 4
- 2010, Wrzesień8 - 1
- 2010, Sierpień10 - 1
- 2010, Lipiec10 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 3
- 2010, Maj9 - 9
- 2010, Kwiecień2 - 3
Dane wyjazdu:
112.00 km
45.00 km teren
06:08 h
18.26 km/h:
Temperatura:23.0
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Pierwsza setka w tym sezonie
Sobota, 26 czerwca 2010 · dodano: 27.06.2010 | Komentarze 1
Wybrałem się z Mariuszem do Smolenia, pogoda była piękna, lekki wiatr, fajnie się jechało.A oto relacja - pewnie nie będzie zbyt porywająca i ciekawa - nie umiem ciekawie pisać ale może chociaż pooglądacie zdjęcia ;) :
Terenowo z Dąbrowy do Łaz

W stronę Łaz© marcin1111

W drodze do Łaz© marcin1111
A to już droga za Rokitnem - staraliśmy się wybierać głównie drogi gruntowe i nie jeździć asfaltem

Droga za Rokitnem© marcin1111
Nowe KIA w środku lasu, obok stał rozładowany tir. W drodze do Hutki-Kanki

Rozładowane nowe KIA w lesie przed Hutki-Kanki© marcin1111
I Mariusz przed dość długim i bardzo przyjemnym zjazdem

W drodze do Hutki-Kanki© marcin1111
Góra Chełm - można było na nią wjechać ale my okrążyliśmy ją od północy

Góra Chełm© marcin1111
Następnie wjechaliśmy w las dążąc do Śrubarni, tutaj zaczął się cięzki teren, dużo luźnego piasku, luźne gałęzie, korzenie i błocko

Lasy pomiędzy Śrubarnią a Hutki-Kanki© marcin1111

Lasy pomiędzy Śrubarnią a Hutki-Kanki© marcin1111
I odpoczynek na urokliwej polance zaraz przed Śrubarnią.

Odpoczynek na szczycie© marcin1111
A tu już po samym Smoleniem:

Skałki pod Smoleniem© marcin1111
Niestety pod sam zamek w Smoleniu nie można podejść, bo grozi zawaleniu :(
Ale udało się obejść zamek i dojść bo taką oto kamienną bramę:

pod zamkiem w Smoleniu© marcin1111
Po chwili opuszczamy Smoleń od strony południowej i kierujemy się w stronę Bydlina

Za smoleniem w poszukiwaniu szlaku© marcin1111
Jak wiadomo szlaki Jury są doskonale utrzymane, a tu dowód na to: ławka dla prawdziwych twardzieli

Ławka dla prawdziwych hardcor'ów ;D© marcin1111
Dalej szlakiem rowerowym gdzieś w Górach Bydlińskich:

Gdzieś w Górach Bydlińskich© marcin1111
A to dalej nasz szlak rowerowy, jak widać w doskonałym stanie:

Szlak rowerowy Gór Bydlinskich© marcin1111
Ołtarz ku czci partyzantom AK w latach 1939-45

Ołtarz ku czci partyzantom Armii Krajowej 1939-45© marcin1111
I właściwie później zdjęć już nie robiłem, pojawiła się cywilizacja, a razem z tym asfaltowe drogi, jechało się szybko i bez postojów. Pomimo tego nigdzie nie mogliśmy znaleźć żadnej jadłodajni aż do Chechła gdzie zjedliśmy bigos i kilka kromek chleba, następnie pokierowaliśmy się na Błędów a stamtąd do domu. Okazało się że zostało nam 5km do pierwszej setki w tym sezonie więc postanowiliśmy skoczyć i objechać Pogorie IV.
W całej wycieczce spotkaliśmy bardzo mało rowerzystów, jedynie jakąś grupę zorganizowaną w Hutki-Kanki, 2 kolarzy pod Smoleniem, i udało mi się dogonić jednego Pana w koszulce specialized przed Pogorią na Antoniowie, którego pozdrawiam ;) poza tym kompletnie nic (nie licząc miejscowych).
na koniec panoramka

panorama z Łaz© marcin1111
#lat=50.43542&lng=19.51824&zoom=12&type=1
a oto wszystkie zdjęcia:
http://picasaweb.google.com/106535306749960154887/Smolen?feat=directlink
Kategoria wycieczki jednodniowe - rajdy


