Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2013, Luty1 - 0
- 2012, Kwiecień2 - 2
- 2012, Marzec4 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 1
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec11 - 5
- 2011, Czerwiec1 - 0
- 2011, Maj8 - 13
- 2011, Kwiecień8 - 0
- 2011, Marzec9 - 3
- 2011, Luty3 - 5
- 2010, Grudzień2 - 0
- 2010, Listopad4 - 0
- 2010, Październik5 - 4
- 2010, Wrzesień8 - 1
- 2010, Sierpień10 - 1
- 2010, Lipiec10 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 3
- 2010, Maj9 - 9
- 2010, Kwiecień2 - 3
Dane wyjazdu:
76.50 km
15.00 km teren
05:04 h
15.10 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
family cup - rabsztyn
Niedziela, 16 maja 2010 · dodano: 17.05.2010 | Komentarze 0
Mój pierwszy w życiu rajd rowerowy ;)Dzień wcześniej (15 maj) udałem się z kumplem do jego babci do Olkusza co by było bliżej na rajd, na szczęście w ten dzień nie padało i mogliśmy normalnie dotrzeć do Olkusza. Przygotowaliśmy rowery i odpoczęliśmy przed następnym dniem...
Dzień rajdu
Pogoda super, zimno, silny wiatr, pada od rana, dużo błota, a trasa przebiega wyłącznie po trawie i błotnistych ścieżkach. Mieliśmy do pokonania 6 kółek o długości około 2 km każde (w statystykach podałem trasę łącznie z dojazdem do Rabsztyna z Dąbrowy Górniczej i powrotem po rajdzie do Olkusza). Jestem okropnie zadowolony, że udało mi się ukończyć rajd w tak trudnych warunkach, rowerek również spisał się znakomicie, prędkość rzadko była wyższa niż 10 kmh, dużo stromych i "mulastych" podjazdów. Najgorsze było pierwsze kółko, już na samym początku dostałem okropnej zadyszki, ręce były tak zdrętwiałe że nie mogłem wrzucić z przodu drugiego biegu kciukiem, poza tym buty gdzieś uciskały i stopy miałem praktycznie cały czas zdrętwiałe. Od drugiego kółka oddech uspokoił się, do rąk wróciło czucie, zaliczyłem jedną glebę, ale bez większych obrażeń (rozcięte kolano) adrenalina pozwoliła jechać dalej ;). Rajd ukończyłem przedostatni w swojej grupie wiekowej: 5/6 i ostatecznie zrobiłem 5 okrążeń (z powodu pogody w momencie kiedy pierwszy zawodnik z grupy wiekowej dojedzie na metę pozostali niezależnie od tego ile mają kółek zrobionych kończą na bieżącym).
Nauczyłem się, że nigdy więcej w życiu na żaden wyścig nie zabiorę błotników ;D bardzo mi się podobało i na pewno w tym roku będzie więcej takich wypadów, jest to również duża mobilizacja do tego aby trenować.
Z czasem uaktualnię galerię:

family cup rabsztyn - olkuszanin.pl© marcin1111

rabsztyn family cup - olkuszanin.pl© marcin1111

family cup rabsztyn - olkuszanin.pl© marcin1111
Kategoria wycieczki jednodniowe - rajdy


