Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzę ja, Marcin z Dąbrowy Górniczej. Odkąd jestem na bikestats prześmigałem 3540.16 kilometrów w tym 982.50 nie na asfalcie. Jeżdżę z baaaardzo cięęężko wypracowaną średnią 19.83 km/h .
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin1111.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
23.50 km 14.00 km teren
01:13 h 19.32 km/h:
Temperatura:15.0
Podjazdy: m

Sekcja kolarska

Wtorek, 15 marca 2011 · dodano: 17.03.2011 | Komentarze 1

Trening jak trening, fajnie się jechało do puki nie zahaczyłem zębami korby o leżący na trasie pień (przez który miałem zamiar przejechać). No i był nieprzyjemny w skutkach wypadek. Spadłem na lewą rękę której coś "pukło" w łokciu, gdyż wygięła się w złą stronę pod moim ciężarem. Lewą nogą spadłem na pień a następnie przygniótł ją rower i dosyć mocno obiłem mięsień uda. Chwilę poleżałem i pojechałem dalej bo nie bolało tak bardzo żeby nie móc jechać, ręka wcale, tylko nogę czułem. W drodze dopadł mnie jeszcze skurcz łydki (w drugiej nodze). Na 2 kółku po upadku ból ręki w łokciu nasilił się bardzo przy naciskaniu (zwykłe trzymanie kierownicy) więc musiałem zakończyć jadzę i powoli udałem się w stronę miasta. Z czasem w trakcie jazdy ręka odpuściła i mogłem normalnie wrócić, zachowując nawet przyzwoitą średnią.
W drugi dzień po wywrotce ręka nie spuchła i bólu już w niej nie czuję, na nogę kuleję ale czuję ze się rozchodzi.
Kategoria treningi



Komentarze
piootrj
| 20:40 czwartek, 17 marca 2011 | linkuj Jak to mówią "do wesela się zagoi". Dobrze, że to nic poważnego. Też ostatnio zaliczyłem glebę na Pogorii - zarzuciło mnie na błocie. Siniak na udzie właśnie przybiera bardzo ciekawe kolory :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa kwysl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]