Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 0
- 2013, Luty1 - 0
- 2012, Kwiecień2 - 2
- 2012, Marzec4 - 0
- 2011, Wrzesień2 - 1
- 2011, Sierpień4 - 0
- 2011, Lipiec11 - 5
- 2011, Czerwiec1 - 0
- 2011, Maj8 - 13
- 2011, Kwiecień8 - 0
- 2011, Marzec9 - 3
- 2011, Luty3 - 5
- 2010, Grudzień2 - 0
- 2010, Listopad4 - 0
- 2010, Październik5 - 4
- 2010, Wrzesień8 - 1
- 2010, Sierpień10 - 1
- 2010, Lipiec10 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 3
- 2010, Maj9 - 9
- 2010, Kwiecień2 - 3
Dane wyjazdu:
39.00 km
0.00 km teren
02:05 h
18.72 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m
Rower:
Specialized Rockhopper Comp
Beskid Sądecki dzień 1
Wtorek, 13 lipca 2010 · dodano: 20.07.2010 | Komentarze 0
Uczestnicy:Mariusz - mój stały kompan w corocznych dłuższych wypadach rowerowych.
Tomek - rok temu kupił nowy rower, na naszej wycieczce pierwszy raz.
Maciek - podobnie jak Tomek, z tym że Maciek nie kupował nowego roweru a wybrał się z 20-letnim stalowym rumakiem
Marcin - Ja
Pobudka o 4 rano i gazu na pociąg, na peronie czekają już na mnie kompani poza Maćkiem, który po chwili dojeżdża. Wsiadamy w wagon i ruszamy na Beskid. W Krakowie i w Tarnowie przesiadka. Pierwszy raz widziałem dworzec w remoncie - środek już skończony:

Dworzec w Tarnowie© marcin1111
Wysiadamy w Grybowie by resztę trasy pokonać rowerem. Zostało nam około 40km do Krynicy - Słotwiny gdzie mamy zarezerwowaną kwaterę.

skutki upałów© marcin1111

chmurzasto© marcin1111
Upał niesamowity i po 10 minutach wyższego tempa z sakwami robi mi się słabo, więc wskakuję do cienia i czekam na resztę. Dochodzę do wniosku, że jeśli chce dojechać cały (a takie jest założenie ;) ) to muszę tempo nieco obniżyć i tak ograniczam się do 20kmh na prostej i 15kmh pod górkę no i jakoś idzie.

w drodze© marcin1111
Nie obyło się bez częstych postoi. Życie nam ratowały częste przeprawy przez rzekę gdzie mogliśmy się zwilżyć i obmyć od potu, działo się tak ponieważ praktycznie wszystkie mosty jakie mijaliśmy były uszkodzone i zorganizowane były przejazdy przez rzekę obok tychże mostów.

zerwane mosty© marcin1111

gaszenie pragnienia© marcin1111
Co jakiś czas uzupełniamy zapasy picia w sklepach. Na Słotwiny dojeżdżamy o około 18. Na 4 dostajemy 8 osobowy pokój z łazienką plus kuchnię turystyczną. Nie patrząc na nic wszyscy po kolei idziemy się myć (w kolejności takiej jak zajechaliśmy ;) inaczej byśmy się pozabijali :D ).
piękne drewniane kościółki jakie mijaliśmy po drodze:

kościół drewniany© marcin1111

kościół drewniany© marcin1111
Kategoria wycieczki kilkudniowe


