Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzę ja, Marcin z Dąbrowy Górniczej. Odkąd jestem na bikestats prześmigałem 3540.16 kilometrów w tym 982.50 nie na asfalcie. Jeżdżę z baaaardzo cięęężko wypracowaną średnią 19.83 km/h .
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy marcin1111.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
71.00 km 15.00 km teren
04:00 h 17.75 km/h:
Temperatura:
Podjazdy: m

Beskid Mały dzień 1

Wtorek, 6 lipca 2010 · dodano: 08.07.2010 | Komentarze 0

Pociągiem do Bielska a stamtąd na rowerkach dziargamy do Kobiernic do Wujka Mariusza, rozmontowujemy sakwy, jemy coś i ruszamy w teren.
Celem naszym jest głównie Góra Żar, jedno o tej górze mogę powiedzieć: na pewno nie podjeżdża się pod nią bez pedałowania :) Zanim startujemy w kierunku ww celu decydujemy się na trochę terenu leśnego i obieramy szlak wiodący do ruin zamku Wołek. Jak to każdy zamek ten też był położony na ładnym wzniesieniu, z powrotem szybki zjazd po rowach, kamieniach i trawersach.

Tablica informacyjna na temat zamku © marcin1111


widok na beskid mały © marcin1111


szlak rowerowy rezerwatu "buczyna na zasolnicy" © marcin1111


ciąg dalszy szlaku © marcin1111


Kiedy dojeżdżamy do zabudowań wkręca mi się w tylny zacisk hamulca ładny kawałek folii budowlanej, trzeba było ściągnąć koło i wyciągać skrawki podartej folii. Przy okazji doszedłem do wniosku że klocki hamulcowe nie są już w najlepszym stanie i będzie trzeba je w najbliższym czasie wymienić, ruszamy dalej a tutaj tzw. zong. tylny hamulec nie hamuje. klocki trą się o tarczę ale nie idzie zablokować koła: czyżby klocki były już w tak marnym stanie? Przestraszyłem się trochę i zrezygnowaliśmy z dalszej jazdy po lasach i obraliśmy wcześniej niż myśleliśmy kierunek: Góra Żar. Wracając do klocków najprawdopodobniej to reszki stopionej folii na klockach uniemożliwiały hamowanie a same klocki wytrzymają jeszcze jakieś 200-300km. W drodze na Górę Żar jemy Pizzę w Międzybrodziu Bialskim.

W drodze do Międzybrodzia Żywieckiego © marcin1111


Na zaporze wodnej Jeziora Międzybrodzkiego © marcin1111


panorama na jezioro międzybrodzkie © marcin1111


Na samą górę chcemy wjechać od północy szlakiem a nie asfaltem (podobno jest tam zakaz wjazdu). Po jakiś 2km podjazdu ukazuje nam się barierka a za nią dość porządne osunięcie terenu (skutki deszczów i powodzi), jesteśmy więc zmuszeni zrezygnować z tej drogi i udajemy się na asfaltowy podjazd od południa.

szlak czerowny na górę żar © marcin1111


W drodze do Międzybrodzia Żywieckiego © marcin1111


W drodze do Międzybrodzia Żywieckiego © marcin1111


Okazało się że zakaz wjazdu obowiązuje jedynie samochody i na rowerach możemy spokojnie podjechać. Po drodze zaczyna się chmurzyć i spada deszcz.

panorama na Międzybrodzie Żywieckie © marcin1111


podjazd na górę żar © marcin1111


Na samej górze niestety jest bardzo zimno a my toniemy w chmurach, nic nie widać, nic nie słychać - nici z pięknych widoków.

Góra Żar - szczyt © marcin1111


widok z Góry Żar © marcin1111


Na szczycie pijemy herbatę i czekamy na poprawę pogody, niestety taka nie następuje i decydujemy się na mrożący krew w żyłach i w ogóle wszystko zjazd w dół. W efekcie nie było tak źle i po kilkunastu minutach jesteśmy na samym dole, w powrocie zatrzymujemy się w tej samej restauracji gdzie jedliśmy pizze aby przeczekać ulewę która przed chwilą się zaczęła. Po kilkunastu minutach deszcz ustaje a my wracamy do bazy wypadowej. Pijemy herbatę i czekamy na mecz półfinałowy.




Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa mmyta
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]